Naciśnij „Enter” aby pominąć

„Dreamland będzie szedł do przodu…” wywiad z JXM Christienem van der Pohlem

O Unii Saudadzkiej, planach na przyszłość oraz odbudowie Królestwa Dreamlandu z JXM Christienem van der Pohlem rozmawiał JKM Maciej II.

Za chwilę minie 5 miesięcy od intronizacji WXM na tronie saudadzkim, czy dalej jest wola walki?

Wola walki nigdy we mnie nie umiera. Czasami przechodzę lekki kryzys, który chwilowo niszczy pozytywne myślenie na temat odbudowy, lecz zawsze przechodzi. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać chęci i dołożyć swoje starania aby Dreamland znów był potęgą.

Czego, WXM zdaniem, brakuje Dreamlandowi, aby znowu stał się potęgą?

Moim zdaniem, obywatele Dreamlandu stracili wiarę w jego odbudowę. Składa się na to wiele
czynników takich jak: podzielone zdania, różnice w celach, brak zjednoczenia. Oczywiście są to
czynniki które ja wymieniam, wydaje mi się to zauważalne. Może ewentualnie dodam jeszcze
„zmianę nastawienia z aktywnej na odbiorczą” – wielu z nas nie jest już chętnych do aktywnego
działania. Wspominał o tym również JE Andrzej Swarzewski w swoim wykładzie na UKs.

A wracając jeszcze na płaszczyznę samej Unii Saudadzkiej, bo tam ma również miejsce gro tej odbudowy o której WXM wspomina. Zmiana konstytucji, zmiana zasad gry, nowe otwarcie Unii. Czego właściwie powinniśmy oczekiwać od epoki christienowskiej? Uproszczenia czy rozbudowania prawa krajowego? Demokracji czy rządów jednostki? „Referendum konstytucyjne”, które WXM przeprowadził, spotkało się z podzielonymi zdaniami mieszkańców Unii co do potrzeby jakiegoś nowego otwarcia w sferze prawodawczej. Ale jaki był właściwie główny zamysł nowego projektu konstytucji, którego
nie mieliśmy szansy jeszcze zobaczyć?

JXM Christien van der Pohl został wyniesiony na tron Unii Saudadzkiej w sierpniu 2019 roku.

Zawsze i od samego początku dążyłem do uproszczenia prawa i jak możliwie największe ograniczenie biurokracji. Obecny stan wymaga sporządzenia wielu najróżniejszego typu dokumentów i zgód organów, które nie istnieją. Myślę, że w obecnym stanie powinnismy dążyć do rządów zrównoważonych. Wcześniej w Unii panował system demokracji, przewagi ludu. Jednakże nie doprowadziło to do niczego dobrego ponieważ nad obywatelami zawsze siedział „guru”, który tak naprawdę decydował zanim jeszcze takowa decyzja zapadła. Myślę, że wprowadzenie obecnie rządów podzielonej władzy i uniezależnienia od siebie urzędu Księcia i Rady Księstwa (która jak wiemy nie funkcjonuje), byłaby najlepszym co można zrobić. Oczywiście to rozwiązanie czasowe. Opisany wyżej plan również wchodził w skład konstytucji, która była kilkakrotnie w planach zmieniana. Cieszy mnie również stan referendum. Obywatele wypowiedzieli się podzielonym zdaniem – a zbiór tego pozwoli mi
przygotować najlepsze rozwiązanie dla wszystkich.

Co WXM konkretnie rozumie poprzez rządy podzielonej władzy i uzależnienie od siebie urzędu Księcia i Rady Księstwa? Unia stanie się ostatecznie demokracją czy dyktaturą?

Uważam, że władza winna podzielona być odpowiednio tak, aby każdy z urzędów mógł stanowić władzę, gdy drugiego zabraknie. Tak jak na przykład w tym momencie nie ma Rady Księstwa posiłkuję się prawem do wydawania postanowień. Rada Księstwa nie posiada tak dużej władzy i wymaga głosowania w podobnym trybie do parlamentu. Oczywiście jest to jak najbardziej dobre, i podział takowy funkcjonuje – jednakże tylko częściowy. Urzędy Księstwa nie były przygotowane na poszerzający się kryzys ponieważ każdy następny uważał, że „to wszystko przejdzie”. Jak się okazało niestety nie przeszło i wyszła sytuacja taka, że stałem się kimś na poziomie częściowego dyktatora. Nie chcę robić monarchii absolutnej z Księstwa, ponieważ nie taki jest mój cel. Wszystko co robię, tworzę z myślą o polepszeniu dobra wspólnego i zdaję sobie sprawę, że byli i będą lepsi ode mnie. Nie jestem w Dreamlandzie dla władzy, ani dla mikropieniędzy – jestem tu aby przybliżyć koniec kryzysu. Uważam, że wszystko poszło w dobrą stronę, i to zasługa wszystkich pracujących na to trudne osiągniecie.

A samo istnienie „guru”, choć ja wolałbym tu raczej określenie „lider”, jest moim zdaniem wpisane w istnienie każdej mikronacji. Ktoś musi nakreślać kierunki i inspirować ludzi do podążania za nim. Wprowadzenie demokracji, gdzie nikt nie będzie wiedział za kim podążać to, zdawać by się mogło, ślepa uliczka, ma Pan inne rozwiązanie tej kwestii?

Wracając do słowa lider. Może to i lepiej nazwane, każdy ma swoje określenie, zgodne z ich
odczuciami. Lider winien tak jak Pan określił „prowadzić ludzi” i to jest prawidłowe stwierdzenie.
I nie tylko powinien, jeżeli się podjął zadania, to musi to zrobić.

No właśnie, Unia Saudadzka, a przynajmniej jej państwowość, została wykreowana przez
takiego lidera – JXW Daniela von Witta, który wyraził dość sceptyczną opinię co do
pomysłów zmian w konstytucji. Ma rację?

Dużo obywateli wypowiedziało się w podobny sposób, czy ma rację – tego nie stwierdzę. Każdy
ma swoje zdanie na temat zmian w obrębie prawa, które wpływają na nasze życie w KD najbardziej ze wszystkich możliwych zmian. Wydaje mi się, że zmiana mogłaby być lepsza. Być może za wcześnie chciałem ją wdrożyć, lub zbyt mało zachęcałem ludzi do zmian. To referendum nie jest porażką, jest to wysłuchania zdania obywateli na temat zmian. Trzeba pamiętać, że JXW von Witt stworzył Unię w wymiarze jakim znamy obecnie, więc wszelkie pomysły zmian będą przez niego konsekwentnie przeglądane i często, pewnie w niedalekiej przyszłości też spotkamy się z jego krytyką. Jest to jednak człowiek doświadczony i myślę, że jego zdanie jest ważne, niezależnie od jego treści.

Albo ta niepewność mieszkańców i dość ogólnikowe opinie, miały związek z tym, że nie mieli szansy zapoznać się z książęcym projektem zmian. Kiedy możemy się spodziewać jego upublicznienia?

Nie zapowiada się to szybko, bowiem była to wersja alfa sprawdzana przez naprawdę niewielką
ilość osób. Referendum miało jedynie charakter sprawdzenia czy takowa zmiana przyjęłaby się
w najbliższym czasie. Z tego powodu nie spieszyłem się z ewentualnymi poprawkami.

Bez projektu ciężko jest więc mówić tu o referendum konstytucyjnym, a raczej o sprawdzeniu nastrojów, które, jak widać, są w Unii dosyć senne. Dotychczasowy aktywnościowy trend spadkowy się w Księstwie Furlandii i Luindoru nie zmienił się, mimo ogólnej dość stałej aktywności w całym Królestwie. Obecnie głównym motorem prowincji jest Uniwersytet Książęcy, który okazał się być trafionym pomysłem, choć tak naprawdę, nie udzielają się tam zbytnio ani furlandczycy, ani luindorczycy. Pojawiają się natomiast głosy, że być może, lepszym krokiem byłoby przekazanie WXM Uniwersytetu Królewskiego i maksymalne scentralizowanie systemu szkolnictwa w Królestwie Dreamlandu. Podjąłby się WXM? Czy jest w zasięgu ręki jakieś remedium na brak zaangażowania ze strony mieszkańców Unii Saudadzkiej?

Przede wszystkim należy podjąć wszelkie kroki w celu zachęcenia obywateli do aktywności.
Postawa bierna nikomu nie pomaga, a my Dreamlandczycy lubimy działać dla wspólnego dobra
i pilnować wspólnych interesów. Naszym wspólnym interesem powinno być jak najbardziej
możliwe wyjście z kryzysu. Czy widzę jakieś lekarstwo na obecny stan? Powiem tak – widzę, ale
sam nie jestem w stanie zrealizować na raz x pomysłów przechodzących przez moją głowę. I nie
są to złe pomysły, bo gdybym miał w zanadrzu współpracujących obywateli to naprawdę można
byłoby zrobić z Księstwa potężną część Królestwa w tym smutnym czasie. Robię wszystko co
mogę, ale sam dla siebie człowiek nie pracuje. Powinnismy przejść do „pracy organicznej”, lub
pracy u podstaw. Być może obywatele nie chcą się udzielać, lub siedzą uśpieni czekając na
odpowiedni moment. Natomiast czy podjąłbym się zadania objęcia fotela w Królewskim
Uniwersytecie? Z pewnością trudne zadanie, może nawet kontrowersyjne dla niektórych, ale
myślę że dałbym radę.

Ja bym wyszedł z założenia, że lider musi też umieć czasem popracować „sam dla siebie” najprościej jest powiedzieć, że coś trzeba zrobić i czekać na rezultaty. Prawdziwy lider daje przykład innym. Czy może WXM uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć coś więcej o tych pomysłach dla Księstwa?

Przykładowo: w planach jest otwarcie oczekiwanej rekrutacji do SSZ. Oczywiście podaje to jako
jeden z pomysłów (bardziej w formie przykładu „dlaczego jest tak a nie inaczej”). Bardzo bym
chciał odbudować wojsko, swego czasu militarystyka była moim „konikiem”. Niestety rekrutacja
stoi w miejscu, brak mi Dowódcy SSZ, a sam nim nie zostanę bo już i tak stworzyłem swojej
osobie kumulację stanowisk. A jak wiadomo, wojsko bez Dowódcy – to słabe wojsko. Innym
planem jaki chciałem wdrożyć byłaby firma graficzna, w formie prywatnej działaności na terenie
Księstwa. Często widzimy bowiem ogłoszenia „potrzebny kartograf, potrzebny grafik, chciałbym
żeby moja instytucja miała ładny znaczek”, ale nie ma kto tego zrobić. Wobec tego planowałem
w sferze prywatnej zrobić coś podobnego. Podobne pomysły przechodzą mi przez głowę w
prędkości miliarda na sekundę, często w chwilach jakich się nie spodziewam. Nie są to złe
pomysły – proste rozwiązania wymagające poprawki i zasobu ludzkiego.

Może właśnie trzeba zacząć zmieniać kraj małymi krokami i skupić się na zmianie tej
nieżyciowej ustawy o Saudadzkich Siłach Zbrojnych, czy też tej o Hanzach? „Kumulacja
stanowisk”, jak to JXM zgrabnie określił, nie musi być niczym złym, przynajmniej tak długo
jak odbywa się w ramach prawa. Zwłaszcza, że planuje WXM start w wyborach Premiera,
co ciekawe z dużo bardziej doświadczonym przeciwnikiem, wszakże Robert II Fryderyk w
mikronacjach z „niejednego pieca już jadał”, obawia się WXM tej rywalizacji?

Wystartowałem nieco wcześniej od JKW RIIF, a co za tym idzie moja obawa w tym momencie
nie ma większego sensu – bo nic mi nie da. Nie należy bać się przegranej, nawet jeżeli wygra
JKW (co jest bardzo prawdopodobne) to Dreamland będzie szedł do przodu. I nikt z nas nie ma
złych intencji, mamy jedynie swoje sposoby aby osiągnąć cel.

Myślę, że tym akcentem możemy zakończyć naszą rozmowę, serdecznie dziękuję za poświęcony mi czas – i cóż – życzę powodzenia w wyborach.

Przedruk artykułu, który ukazał się dnia 4 grudnia 2019 oryginalnie w "Gońcu Alizońskim Nr. 1"

Dodaj pierwszy komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.