Naciśnij „Enter” aby pominąć

[Antyaspekt Dreamlandzki] „…jako poseł na Sejm Księstwa Sarmacji przysięgam…”

Antyaspekt Dreamlandzki – „w sumie, to nie dla Dreamlandczyków”

8 SIERPNIA 2019

Kącik filozoficzny:

Na początek kącik filozoficzny: ostatnio w środową noc, która, jak powszechnie wiadomo, jest wódy czasem, coś mnie przycisnęło mocniej na sedesie po odwiedzinach w jedynym słusznym kebabie przy Rondzie Waszyngtona i wzięło mnie na filozoficzne rozmyślania na temat ostatnich wydarzeń w teatrze sarmackim, w kontekście programu teatru dreamlandzkiego. 
Gdzie byli Ci wielcy sprzymierzeńcy i poplecznicy RIIF, gdy pod Sejm ciągnięto lont, aż spod Czekan? Czy ta fałszywa nostalgia to jakaś skrzywiona iteracja tego, że o zmarłych (lub teoretycznie zmarłych) nie mówi się źle? Skąd wśród niektórych Sarmatów przeświadczenie, że mogą sobie negatywnie oceniać stosunek Dreamlandczyków do Roberta, nie będę tu zarzucał banalnym symetryzmem, a pozostawię to do oceny czytelnika. 

Wydarzenia krajowe:

Tymczasem wydarzenia minionego wieczoru – Unia Saudadzka, mimo teoretycznego wstania z kolan i otrzepania spodni, stwierdziła, że to jednak nie jest jej czas, więc zajebała głową w kaloryfer.

Z pozostałych wydarzeń krajowych, które w ostatnim czasie zdają się ograniczać raczej do remanentu, prowadzonego przez nowego króla, co w przeciwieństwie do przymierających fikołków publicystycznych wątpliwej jakości jak ma to miejsce w pewnej zamorskiej krainie, nie jest rzeczą nadmiernie obrazoburczą, KD staje się bazą wypadową dla prowadzenia działań przez grupę wrogów „reżimu kryptohomoseksualnego”, którzy nagrabili sobie za oceanem na tyle, że teraz wbrew własnej woli fikają sobie beztrosko po zielonych łąkach dreamlandzkiego krajobrazu ze statusami uchodźcy z paszportem, plując radośnie na karły reakcji z Trybunału Koronnego. Wszakże pospolity obywatel sarmacki dość uważnie penetruje działy forum dyskusyjnego KD, więc potencjalnie może również zostać narażony na kolportację prawdy o „reżimie kryptohomoseksualnym”, która drakońsko karana w sarmackiej strefie wpływów, z punktu widzenia dość liberalnych dreamlandzkich służb porządkowych jest najwyżej niegroźnym dziwactwem. 
Oczywiście, ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i jedną połowę sprawy (ku wielkiemu zawodowi redakcji) rozwiązał polubownie. W związku z takim stanem rzeczy, w pewnych kręgach antykryptohomoseksualnego podziemia dreamlandzkiego, na zrobienie dwójeczki po Stoperanie, zaczęto mówić „Zrobić Andrzeja Fryderyka”.


Wydarzenia zagraniczne:

Kolejna sprawa jest taka, że ponoć Dreamland zdycha, a przynajmniej takie wrażenie możnaby odnieść po lekturze ostro moderowanego forum sarmaktroda.org, które jak wiadomo, jest poważnym projektem dla hardcorowych mikronatorów. Jeżeli myślicie, że Dreamland zdycha, to nie byliście chyba dawno w Wandystanie! A tak poza tym, to najlepiej rośnie (a tak właściwie to w ich wypadku ma najlepsze przerzuty) Federacja Nordacka, więc pupa cicho. 

Niemniej jednak, Dreamland pozostaje w oczach sarmatów poważnym przeciwnikiem, który cały czas dyba na sarmacką rację stanu, sarmacki strach przez wprowadzonym bocznymi drzwiami agentem wpływu, który mógłby zasadzić Andrzeja Fryderyka na wycieraczce Prefektury Generalnej, zasłaniając się przy tym legitymacją poselską, jest tak silny, że należy go uwiecznić w opresyjnym ustawodawstwie… Cieszy jednak fakt, że mimo tych pozornie poważnych trudności, swoje ślubowanie poselskie złożył JE Więzień Jego Książęcej Mości i Samozwańczy Poseł Księstwa Sarmacji Wawrzyniak – redakcja pragnie tylko dopytać – „Czy z połykiem?”.

Wracając do Wandystanu, to wandejscy towarzysze od pewnego czasu nie potrafią dookreślić się w jakim stadium rozkładu chcieliby się znajdować, bo że wandejska aktywność swoje miejsce miała w przeszłości, pozostawało dla postronnego obserwatora jasne od początku. Jednakże, w obliczu znalezienia się na krawędzi przepaści, redakcja życzy towarzyszom z bratniego Wandystanu dokonania przełomowego, wielkiego kroku naprzód.

Dodaj pierwszy komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.